czwartek, 30 marca 2017

Zaległości








Miało być jutro...
Jutro niestety się przeciągnęło i w rezultacie czekaliście chyba ze dwa tygodnie :(
Na pocieszenie powiem Wam, że jak jeszcze na bieżąco jestem ze sprawami domowo- dziecięcymi, to swoje osobiste- na przykład czytanie, odkładam na coraz dłuższe chwile.
Czasem wydaje mi się, że w nieskończoność.
Rosną coraz bardziej moje zaległości książkowe. Stosy książek piętrzą się i zaczynają zalegać w kątach.
Bardzo smutny to widok.
Jedną książkę potrafię czytać tak długo, że jeszcze nigdy mi się tak nie zdarzało.

No i naiwnie wierzę, że to przejściowe, że to się kiedyś skończy, że jeszcze się naczytam.
Coraz częściej kupuję książki z myślą, że przeczytam je później- taki projekt emerytura
:)
Tak wiem, wiem, to śmieszne, ale niestety prawdziwe.
Jeśli miałabym powiedzieć czego najbardziej brakuje mi w macierzyństwie oprócz chodzenia na randki z mężem, to właśnie czytania.
I snu.

:)

Miłego popołudnia.
Alicja

Ps No i najważniejsze- twórczy bałagan podczas robienia biblioteczki. Patrz wyżej. 
:)
Okazało się, ku mojej rozpaczy, że w stosach na podłodze mieści się więcej książek niż na półkach, i że stary system wcale nie był taki zły.



środa, 22 marca 2017

Dzień dobry!







Witajcie.
Wcale o Was nie zapomniała. Chociaż mam obawy czy jeszcze ktoś tu zagląda...
Połknęło mnie życie domowe.
W całości.
Kiedy już wydaje mi się, że powoli wszystko wraca do normy i codzienność zaczyna być dla mnie łaskawa, nagle dzieje się coś takiego, że od nowa wpadam w wir obowiązków, bieganinę i ratowanie świata.
Szczerze Wam powiem, że nawet momentami zastanawiałam się czy nie rzucić tym wszystkim (tj. moimi marzeniami) w cholerę i poświęcić się rodzinie.
Tak, wiem. Głupi pomysł.
:)
Naprędce postaram się Wam zrelacjonować zmiany i wydarzenia jakie zaszły u nas w domu.
Dzisiaj zacznę od zmian w salonie.
Zmiana duża i mała- mianowicie nasz stos książek zamieszkał w witrynie.
Wiem, wiem, że już to wiecie od świąt bożego narodzenia.
Ale i tak postanowiłam Wam jeszcze raz o tym opowiedzieć.
Tak właśnie było przed zmianą...
Jutro pokażę jaki piękny bałagan zrobił się podczas montowania biblioteczki 
:) 
... żeby Was zachęcić do odwiedzenia mnie jeszcze...
:)


Alicja