środa, 4 stycznia 2017

Wspomnienia










Nasz salon ciągle przechodzi metamorfozę.
Dziś już znowu jest tu inaczej.
Zdjęcia zostały zrobione podczas święta Powitania Jesieni, które, z inicjatywy Kalinki, odbyło się w naszym domu w październiku.
Sytuacja była troszkę zabawna, a pomysł całkowicie szalony- zaraz Wam wszystko opowiem.
:)

Jesteśmy od dłuższego już czasu pochłonięte lekturą Muminków.
Przepadamy za nimi.
Pewnego dnia, Kalinka wzdychając stwierdziła, że żałuje, że nie jestem jak Mama Muminka, bo ona ze wszystkiego jest w stanie zrobić wielkie święto i każda okazja dla niej jest dobra żeby upiec tort.
No sami rozumiecie, że nie mogłam tego tak zostawić.
:) :) :)

Zaraz zapytałam, co w takim razie my mogłybyśmy świętować no i padło na początek jesieni.
Postanowiłyśmy zrobić tego dnia Dzień Otwartych Drzwi w naszym domu.
Poinformowaliśmy bliższych i dalszych znajomych o naszym święcie, i kto miał ochotę mógł nas, bez zapowiedzi, odwiedzić.
My tego dnia czekałyśmy z herbatą na gości.
Z tej okazji ustroiłyśmy pięknie dom, a Kalinka rozsypała nawet liście na podłodze i miałyśmy jesienny dywan.
(Pamiętacie odcinek o pierwszej wizycie Pani Filifonki w domu Muminków?)
:) :) :) 
W sumie przez dom tego dnia przeszło około dwadzieścia osób.
Była nawet Nasza Nowa Pani ze szkoły i starzy przyjaciele z przedszkola.
Dodam tylko, że to był piątek, czyli czas wolny dla nauczycieli.
Tym bardziej oszalałyśmy z zachwytu, gdy w drzwiach stanęła Pani Wychowawczyni- że jej się chciało, że tak fajnie zadbała o nastrój i że już wiemy, że panie nauczycielki nie tylko odbębniają godziny w szkole, ale są żywo zainteresowane prawdziwymi relacjami z dziećmi.
Ja zachwycam się tym do teraz.

Spotkanie udało się znakomicie. Długo jeszcze żyliśmy sobie w tej jesiennej aranżacji.
Zatęskniliśmy za przyrodą i naturą.
W zawiązku z tym w mieszkaniu pojawia się coraz więcej leśnych akcentów i więcej zieleni.
Do tego wszystkiego, jak widzicie, już od jesieni nasz dom ustrojony jest światełkami.
Rozproszyć mrok i dodać klimatu- to stało się priorytetem ostatnio.
Chcemy się nacieszyć, ile tylko można, tą atmosferą- ciepłego domu, ciepłej piżamy i spoglądania za okno na zawieruchy, które od czasu do czasu się pojawiają.


Proponuję, żebyście, tak jak my, korzystali z każdej możliwości odpoczynku i szykowali siły na piękną wiosnę.

:)

Miłego dnia!

Alicja



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz