niedziela, 13 listopada 2016

W końcu spadł śnieg!








Jak cudownie! Pada śnieg! Ale na to czekałam! Jak dziecko!
Kalinka oszalała ze szczęścia. Biegamy od okna do okna i patrzymy, z której strony jest go najwiecej.
Zaliczyłyśmy już śniegowy spacer a za chwilę bierzemy się za pieczenie pierników i pisanie listów do świętego Mikołaja.
W tym roku mam strasznie dużo marzeń
:)
Ciekawe, które się spełnią.
Zdjęcia jeszcze z jesieni- ale z dominacją białego, na dzisiaj.
Mam nadzieję, że u Was równie pięknie!

Miłej niedzieli.
Alicja

1 komentarz:

  1. Cudowne kadry choć szczerze to nie podoba mi się wypchany ptak, pamiętam takie z rodzinnego domu...zawsze mnie przerażały:((( Śniegiem też zawsze się ciesze jak dziecko...kocham zimowe krajobrazy:)

    OdpowiedzUsuń