wtorek, 30 sierpnia 2016

Pokój pierwszaka







Ostatnie dni spędzam na przygotowywaniu Kalinki do pierwszej klasy.
Udziela mi się jej podekscytowanie i lęk jednocześnie.
Biegamy od sklepu do sklepu załatwiając ostatnie sprawunki.
Dziś na tapecie były buciki do szkoły i uwaga... budzik.
No bo przecież bez budzika nie da się wstać. Wie to każde dziecko.
:)
Książki, strój do gimnastyki, milion kredek i ołówków, plecaki, piórniki, pędzle i mazaki.
Szaleństwo.
A najważniejsze to oczywiście biurko!
To też z noworodkiem na ręku biegam po mieście jak szalona, załatwiając milion różnych spraw, wszystkie oczywiście bardzo ważne, robiąc jedną, ale jakże przyjemną przerwę na kawę w cudownym gronie znajomych bliższych lub dalszych.
A że codziennie coś, to dziś już miałam wrażenie, że oprócz picia tej kawy to ja zupełnie nic innego nie robię
:)
Przez kilka dni z rzędu spotykałam w kawiarni, w której z reguły sobie odpoczywam i karmię maleństwo, te same osoby.
Pewnie sobie myślały, że takiej to dobrze- siedzi cały dzień w kawiarni, codziennie z inną koleżanką i plotkuje.
A my przecież ważne życiowe tematy poruszamy, wychowujemy nasze dzieci na mądrych, dobrych ludzi.
Wszyscy wiedzą, że najlepiej robi się to w kawiarni.
:)

A teraz na poważnie- droga Osobo, która mnie dzisiaj mijałaś piąty dzień z rzędu, jutro nie zastaniesz mnie o stałej porze w mojej kawiarni.
Jutro umówiłam się z koleżankami w innym miejscu 
:)
Ale to już będzie czysto towarzyskie spotkanie.
Tylko jedna sprawa do załatwienia a potem dzień wolny- miękkie lądowanie przed pierwszym września.
Jakkolwiek głupio to zabrzmi- należy mi się 
:)


Kochane, my już prawie gotowe.
Pokój przemeblowany tak, żeby pomieścić wszystkie szkolne szpargały.
Pojawiły się dwa nowe meble: witrynka- cud malina i biureczko.
To ostatnie to nic innego jak zwykły ikeowski stolik pod laptopa.
Nic innego niestety nie zmieściłoby się w pokoju.
Na tą chwilę musi wystarczyć, a potem się zobaczy.
Tak wyglądała nasza praca.
A raczej współpraca- cztery laski (wliczając kota).
Nie została ani jedna śrubka więc mniemam, że skręciłyśmy dobrze.

:)

Dobrej nocy!

Alicja



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz