poniedziałek, 21 marca 2016

Lochy














Nie znalazłam lepszego sposobu na przywitanie wiosny, jak właśnie przez pokazanie Wam mojej małej ruinki
:)
Wiosna jest dla mnie zawsze początkiem czegoś nowego i dobrego, więc moje marzenie o posiadaniu własnej pracowni i showroomu świetnie się wpisało w ten czas.
Niestety droga do spełnienia będzie długa i wyboista- z wielu przyczyn.
Są momenty, że nawet kiedy tylko o tym myślę robi mi się słabo, a potem przychodzi moc i energia, i chęć rozwalenie systemu :)

Tak więc- remont nieunikniony, wakacje spędzę na wpatrywaniu się w maleństwo i skuwaniu ścian, finansowo będę w dołku przez najbliższych kilka miesięcy... i mimo to ciągle bardzo, bardzo wierzę, że ma to sens.

Obawiam się, że moja rodzina (czyt. mój mąż) mnie opuści w imię świętego spokoju, dziecko nr 1 zapowiedziało, że będzie mnie kochać choćby nie wie co.
No ale umówmy się... fortuna na pstrym koniu jeździ...
:)

O tym jak bardzo się boję, że może nie wyjść, że gra nie warta świeczki, że może lepiej sprzedawać odkurzacze z pozytywką, nie będę Wam pisać...

W najgorszym razie będziemy tam trzymać rowery :)

Natomiast plan maksimum zakłada taką oto wersję wydarzeń:

- dziecko rodzi się "na spaniu" całe i zdrowe

- moje ciało wraca do formy w przeciągu dwóch tygodni

- dobra dusza, która podejmie się remontu oczekuje realnej zapłaty, jest uczciwa i sprawna

- osuszenie budynku nie spowoduje zawalenia się całej kamienicy i nie będzie kosztowało tyle ile mi powiedziano na początku

- pod koniec wakacji załatwiamy żółty samochód i przywozimy wszystkie moje meble i z każdym z nich po kolei się rozprawię

- w między czasie powstanie pracowania, a z gotowych już rzeczy showroom, 

- jeszcze w wakacje zaczną pojawiać się pierwsi klienci, którym bardzo, bardzo będę się podobały moje meble :)

- w Święta Bożego Narodzenia napiję się pierwszej lampki wina od ponad roku- za zdrowie, za siły, za marzenia

:) :) :)


W całym tym planie, jedyną zmianą, na którą się zgadzam to, że samochód wcale nie musi być żółty...

Cudownej wiosny dla WAS!!

11 komentarzy:

  1. Pomieszczenia wspaniałe, mają potencjał. Straszy jedynie ten grzyb pod oknami (ale już znalazłaś na to sposób). Trzymam kciuki - uwielbiam ludzi z inicjatywą, z chęcią działania.
    A marzenia są po to, żeby je realizować!
    Po ciuchu przyznam, że mam podobne, ale niestety nie mam takiej ruinki w zanadrzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja w takim razie trzymam również i za Ciebie kciuki! Moje marzenia spełniły się nieoczekiwanie i to dzięki takim osobom, których nigdy nie wzięłabym pod uwagę. Tym bardziej jestem wdzięczna i szczęśliwa... A czekałam na to miejsce cztery lata. Były jak wieczność. Remont będzie duży i przede wszystkim właśnie będzie obejmowało osuszanie i odgrzybienie pomieszczeń... Drżę na samą myśl. Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  2. A gdzie ta Pracownia powstanie? W Cn?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w Cieszynie. Mam nadzieję, że pomimo lokalizacji- miejsce jest raczej na uboczu- będą chętni, żeby wpaść do mnie na pyszną herbatę :)
      jeśli nie zostaje jeszcze sprzedaż internetowa :)
      Tak czy inaczej już teraz serdecznie zapraszam!

      Usuń
  3. :) Noooo trochę pracy trzeba będzie włożyć w remont ...ale jak efekt będzie zadowalający ( a wierzę ,że będzie ) to to ile trzeba włożyć pracy i kaski już się nie liczy :))) Jestem mamą dwóch dorosłych facetów :) i wiem ,że drugie dzieciątko jakos tak szybko chce wyskoczyć :))) o metodzie " na spaniu " nie słyszałam ale ale kto wie ??? :)))))))) Życzę ślicznego zdrowego dzieciaczka :),czekam na "po remoncie "i na mebelki :))) szkoda tylko, ze ja do Cieszyna mam daleko :) jestem z centralnej :) pozdrawiam Lidka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że wszystko ułoży się po mojej myśli :) proszę mocno trzymać kciuki, bo bardzo teraz tego potrzebuję! :)

      Usuń
  4. Powodzenia Kochana:))Marzenia się spełniają:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe miejsce!!! Sama o swoim marzeniu myślę podobnie - raz tak, raz tak ale generalnie chcę:))) Działaj i powodzenia życzę. Na pewno wstąpię. Kto wie? Może będę pierwszą klientką? Niech się dzieje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Cię serdecznie już teraz!

      Usuń
  6. Kibicuję Tobie i może zarażę się Twoją energią i wytrwałością : )

    OdpowiedzUsuń