wtorek, 12 stycznia 2016

Goodbye Christmas









Strasznie się boję, że jestem jedyna, u której jeszcze są święta. 
Przyznam, że bardzo chciałam się z nimi rozprawić, ale po pierwsze przeraziła mnie wizja chowania wszystkiego w pudełka, a po drugie jak wyjrzałam za okno i zobaczyłam te mgły, te deszcze, tą ciemnicę to postanowiłam zostawić jeszcze trochę blasku w domu.
I choć niezmiernie zaczynam czuć, że nie chcę tego dłużej mieć u siebie, że koniecznie, ale to koniecznie potrzebuję zmiany- już, zaraz. I to konkretnej, dużej, takiej wow, to ciągle nie chce mi się chować tego w pudełka.
To jest mój dramat noworoczny.
Dziś jeszcze postanowiłam uwiecznić ostatni raz Święta 2015 i zmusić się w najbliższym czasie do zmian. 
Zobaczymy co z tego będzie.
:)
Alicja


6 komentarzy:

  1. Dziewczyny jeszcze trzymają dekoracje świąteczne, bo pisały mi o tym w komentarzach. Ja się chyba ogarnę dopiero w weekend. Też mnie nosi ku zmianie, tym bardziej, że dzień coraz dłuższy, w sklepach hiacynty, tulipany. Światełka można zostawić, one są fajną dekoracją przez cały rok. Choinkę powoli żegnamy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powolutku zaczynam chować ozdoby, zbieram je z tych miejsc, gdzie najbardziej zaczęły mnie męczyć :) w zeszłym roku dzielnie trzymałam święta do 2 lutego, tym razem się to nie uda, bo mam zbyt silną potrzebę zmian. Totalnych . I po nocach nie śpię tylko wymyślam nowe układy i aranżacje. :) Fajna praca.

      Usuń
  2. U mnie jeszcze świątecznie jest więc nie jesteś sama z tymi dekoracjami. Kusi mnie postawienie wazonu z tulipanami czy żonkilami ale nie bardzo one pasują do bombek:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo :) powstrzymuję się resztką sił, żeby nie "spalić" wejścia wiosny do domu, chociaż jak teraz piszę do Ciebie to przez otwarte okno słyszę wiosenne ptaki i jakoś tak klimatycznie :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nice to have you here :) have a nice day!

      Usuń