środa, 20 stycznia 2016

Domowa apteka







Ledwo zamarzyło mi się totalne zdrowie i już dwa dni później, obie z Kaliną, leżymy chore.
Dopadło nas bardzo niemiłe przeziębienie i nic a nic nie chce odpuścić.
Głowa mi pęka, z nosa kapie i żeby się jakoś nie dać temu wszystkiemu, co rusz zaglądam do spiżarni w poszukiwaniu lekarstwa.

A temat spiżarni chodził mi już po głowie od jakiegoś czasu, więc wszystko jakoś tak zgrabnie układa się w nowy post :)
Otóż moje drogie- bardzo jestem ciekawa czy któraś z Was ma ten luksus i posiada w swoim domu prawdziwą spiżarnię?
Taką ze skrzypiącymi drzwiami, półkami po brzegi wypełnionymi sokiem malinowym i dżemami, gdzie odkłada do wystygnięcia ciasta i chowa przysmaki, żeby nie zostały wyjedzone przez domowników przed przyjściem gości?
Jeśli macie to piszcie, pokazujcie- z chęcią obejrzę.
A jeśli nie macie to napiszcie albo pokażcie, jak sobie poradziłyście w urządzaniu minispiżarni- jestem bardzo ciekawa, jakie miałyście na nią patenty.
U mnie, jak wiecie spiżarnia znalazła swoje miejsce w starej szafie.
Lubię ją bardzo, ale nie ukrywam, że marzy mi się zmiana aranżacji i domownicy mają przyzwolenie na wyjadanie ze słoiczków, żeby szybko znikały.
Będę wtedy mogła spokojnie poukładać w szafie nowe rzeczy, ale oczywiście nie mam zielonego pojęcia, gdzie w takim razie dam tegoroczne przetwory...
Więc może Wy mi coś podpowiecie?
Myślałam już o zrobieniu jakiejś półki, szafki, ale niestety moja kuchnia już niczego nie pomieści.
Jedyna alternatywa jest taka, żeby w tym roku nie robić przetworów, ale czym w takim razie będziemy się leczyć z zimie?

Alicja


4 komentarze:

  1. Taka spiżarka to miód marzenie. Przynajmniej taka jak u Nigelli przydałaby się :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, spiżarnia jest w stanie rozwiązać niejeden kuchenny problem... Szczęściarze ci, którzy takie posiadają...

      Usuń
  2. Jestem szczęśliwą posiadaczką dość dużej spiżarni, powiem szczerze, że nawet sobie nie wyobrażam jakby jej nie było :))) Mieści głęboki regał, na całą około 2 metrową ścianę, z półkami aż po sufit . Trzymam tam wszystkie gary, miski, wiaderka, kupione zapasy spożywcze, słoiki z miodem, przynoszone z piwnicy przetwory, warzywa i owoce w skrzyneczkach, itp. A poza tym większość kuchennych pomocników , typu sokownik, suszarka do grzybów, i inne podobne sprzęty. A poza tym stoi w niej duża 7-szufladowa zamrażarka.... no i co ja bym poczęła bez spiżarki ;)))
    Twoją szafo-spiżarnię po prostu uwielbiam, już kiedyś to pisałam ;)) Ma niesamowity urok i jest bardzo klimatyczna, zawsze z zachwytem się jej przyglądam :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kochana, aleś mi zrobiła na zazdrość :) to musi być bardzo przyjemne móc korzystać z dobrodziejstw spiżarni... a Twoja brzmi jak marzenie... może i ja kiedyś będę taką posiadać. Bardzo bym sobie tego życzyła :) Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń