piątek, 14 sierpnia 2015

Niebieski








Uwielbiam wyjeżdżać z domu.
I wracać.
Wszystko potem cieszy jeszcze bardziej.
Przez moment, wszytko to, co do tej pory mnie niemiłosiernie wkurzało, znowu jest fascynujące i piękne.
:)

- newralgiczne miejsca, gdzie milion razy na dzień podnoszę okruszki, bo zawsze jest ich tam mnóstwo,
- kąty, w które młoda roznosi zabawki i zapomina o nich, a ja za każdym razem mam deja vu, bo przecież przed chwilą je uprzątnęłam...
- ten cholerny, nieszczelny słoiczek z kaszą manną...
- szuflada w łazience, która, ile bym nie sprzątała, zawsze jest zagracona i nic nie można w niej znaleźć,
- fatalne umieszczenie miksera i wyciąganie wszystkiego z szafki, żeby się do niego dostać...

Dzisiaj znowu na chwilę wszystko to kocham.

 Miłego dnia! 

A.





9 komentarzy:

  1. Piękne te kafle i idealnie komponują się z kolorem drewna szafek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W kaflach rzeczywiście można się zakochać. Bałam się trochę, że taki konkretny wzór może się opatrzyć, ale póki co, codziennie rano się nimi zachwycam :). Oby nie minęło.

      Usuń
  2. Mam podobnie. Jak jakiś czas nie ma mnie w domu i wracam, to wszystko wydaje mi się takie piękne :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnyśmy częściej podróżować :)

      Usuń
  3. Śliczne płytki masz na ścianie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. To ręcznie robione płytki marokańskie z KOLORY MAROKA.

      Usuń