piątek, 8 maja 2015

Cukierniczka, która robi "szuszu"








Śliczna, praktyczna, wydaje dźwięki.
Zakup okazyjny- zakupiona razem z cukrem :).
Cena- 10 zł.
Wysypuje dokładnie jedną łyżeczkę za każdym przechyleniem (byłam w szoku), zaznaczając swój wysiłek głośnym "szuszu" (byłam w szoku).
A jak świeci na nią słońce to wygląda jak panna młoda.
Tak, zdecydowanie jestem zadowolona.
I choć zdaję sobie sprawę, że pewnie można takie kupić w sklepie, to ja nie zamieniłabym jej na żadną inną.
Pan, od którego ją kupiłam jeszcze długo pozostanie w mojej pamięci- przypominał mojego Dziadka, za którym bardzo tęsknię.
Może dlatego tak mi się spodobał/a ?

Co Wy na to? :)

Spokojnej nocy

9 komentarzy:

  1. Moje pierwsze spotkanie z tego typu cukiernicą skończyło się wsypaniem paru łyżek cukru - nie zadziałałam dość energicznie ;) Ale teraz już wiem jak z tego wynalazku korzystać. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam kiedyś i wyrzuciłam, a teraz oczywiście żałuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie martw, wychodząc z targów widziałam jeszcze jedną taką. Możliwe, że będą się pojawiać to tu to tam :)

      Usuń
  3. Bardzo fajna i wygodna w użyciu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w stu procentach!! :)

      Usuń
  4. cukierniczka mojego dzieciństwa:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytasz w moich myślach.. Ja wiem, że jeszcze jestem na to za młoda, ale złapałam się na tym, że często kupuję coś właśnie dlatego, żeby moja Kalinka przedmiotami wspominała dom :) Już dzisiaj myślę o tym jak będzie dorosła i będzie z nostalgią używać, tego czym zachwycała się w dzieciństwie :). Ot, takie szaleństwo :)

      Usuń
  5. Kto nie miał takiej cukierniczki? Wszyscy mieli, toż to relikwia z przeszłości. Przypomniało mi się, że podczas jednej z moich podróży, w jakiejś bardzo śmiesznej pizzerii w tym czymś była sól. Przekonał się o tym mój towarzysz, dopiero jak zamieszał i spróbował herbatki :-)

    OdpowiedzUsuń