niedziela, 16 listopada 2014

Szaro-buro













Taki dzień... Mieliśmy teraz spacerować po Wiedniu... Koniec końców zostaliśmy- Kalinka kompletnie się rozłożyła. Na dodatek szaro-buro. Zdjęcia nie wychodzą- żółte takie, brzydkie... Bez lampy ani rusz. 
Przedstawiam więc to, co mam. Blaskiem nie powali, ale już zaczęłam małe zmiany w sypialni. Wiem, że to jeszcze nie koniec i kilka rzeczy będzie się musiało zmienić aż poczuję, że to jest to. Na razie tyle. 

Pozdrawiam 
Alicja 

2 komentarze:

  1. Czekam na ciąg dalszy metamorfozy sypialni :) A Kalince życzę dużo zdrówka!!!

    mojasielanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziecku zycze zdrowia. Przytulnie tam u Was. Piekny wianek.:)

    OdpowiedzUsuń