niedziela, 16 listopada 2014

Dyniowa kuchnia










Moje mieszkanie jest bardzo zimowe. Bardzo lubię zimę, ten klimat , który się wytwarza ...
Dzisiaj w alibabowej Krainie Lodu- dynie. 
Dynie własnej roboty, wypieszczone na grządce. Co prawda za dyniami nie przepadam- działają na mnie bardzo dołująco, szczególnie jeśli jest ich dużo- ale tym razem, w mojej bieli wydały mi się intrygujące.
Dynia nie może chyba być łączona z takimi kolorami jak beżowy, brązowy i inny czerwony.
Wtedy nic tylko strzelić sobie w łeb. Ciemno i przygnębiająco. 
A ja tak potrzebuję teraz jasnych kolorów! Jak powietrza! 

Dookoła jesień jak się patrzy...
Cieplutko jeszcze.
Wcale nie trzeba rezygnować ze spacerów czy bezmyślnego biegania po mieście :)
Dobrze, że tak... Można jeszcze nacieszyć się trochę, zanim dopadnie nas sroga zima.
Ja się na nią przygotowuję i już lada moment do naszej sypialni przybędzie cudny piec żeliwny.
Nie mogę się już doczekać tego trzaskającego ognia i tego ciepła- zupełnie innego niż z kaloryferów.
Piec jest wyczekany. Dwa razy jechaliśmy do Krakowa po niego i dwa razy wracaliśmy z niczym.
Mówią, że do trzech razy sztuka. 
Teraz już musi się pojawić! 
... a ja będę sobie leżała z Kalinką w naszym łóżku i będziemy sobie patrzeć jak się pali.


Ps. Co myślicie o moim nowym gazetniku? Znowu dzięki mężowi :)

A z dyni będę robiła kompot, bo bardzo lubię!

Otóż:

Dynię pokroić w kostkę, zalać wodą i dodać 1,5 łyżki octu. Ma być kwaśne. Odstawić na 24 h. Po tym czasie gotować, aż dyni będzie miękka. (Jeśli woda okaże się rano za kwaśna należy odlać i dodać świeżej).
Następnie wycisnąć sok z cytryny lub pokroić taką ze skórką- nie można tylko trzymać jej długo w garnku, bo kompot będzie gorzki.
Dodać goździki, które również przed włożeniem do słojów należy wyjąć. Gotować do miękkości.
Dosłodzić do smaku.





3 komentarze:

  1. Pierwszy raz tu jestem, ale muszę powiedzieć, że cudnie jest zobaczyć kamieniczne mieszkanie, które nie zostało zbeszczeszczone.

    Dynie dyniami, ale podłoga... krzesła... ten szary, lekko odrapany mur za oknem - mniam :-)

    pozdrawiam,
    EM

    OdpowiedzUsuń
  2. Gazetnik wspaniały, od razu przykuł moją uwagę :) A w Twojej Krainie lodu jest tak naprawdę bardzo ciepło i przytulnie :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    mojasielanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Skopkowy gazetnik, jest swietny:)

    OdpowiedzUsuń