środa, 23 kwietnia 2014

Zdolna bestia















Oto jaki uszyłam sobie obrus :). Obrus dwa w jednym, bo czasem służy mi również za zasłonkę. Ostatnio jakoś nie było czasu na maszynę, a szkoda, bo tyle frajdy mam, kiedy coś mi się uda. Muszę znowu znaleźć chwilkę i uszyć sobie coś nowego.
A dziś przedstawiam Wam poranne oblicze kuchennego stołu. Kolory zupełnie jak za oknem. Bez słońca ale i tak miło. Szare niebo i już piękne, zielone drzewa. A na dodatek kot, któremu się wydaje, że go nie ma. Brakuje tylko kawy, którą zaraz przygotuję i wypiję, robiąc dla Was kolejne zdjęcia.
Życzę Wam na dziś uśmiechniętych i życzliwych ludzi wokół. Miłego dnia!

2 komentarze:

  1. Śliczny!!! Ja na razie szyję najprostsze z możliwych ;p Ale mam w planie uszycie takiego łączonego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wykończenie mojego pozostawia wiele do życzenia :). Każda krawcowa złapałaby się za głowę jakby widziała jak go zrobiłam :) Będę się do Ciebie zgłaszać po ładniejsze :)

    OdpowiedzUsuń