poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Nowy ład











Dobrze jest mieć otwarte półki, bo można sobie w nieskończoność w nich przekładać i ustawiać. Urządzać w zależności od humoru lub potrzeb. O tym, jak bardzo lubię swoją szafę już pisałam, ale napiszę jeszcze raz- bardzo lubię swoją szafę :)
Szkoda, że nie zmieszczę jeszcze jednej. Jak to mówią od nadmiaru głowa nie boli. Kolejny pojemny mebel w mojej kuchni jest niezbędny, bo nie mam już gdzie ustawiać naczyń. Dlatego też mój ukochany mąż ściął dla mnie brzózkę, z której powstanie, mam nadzieję, śliczna góra nad blatami. Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła zrealizować to swoje małe marzenie. Pomysł mam na to taki- witryna na wzór dziewiętnastowiecznych półek aptekarskich, gdzie wszystko jest pięknie wyeksponowane. Póki co, drzewo suszy się na tartaku i jak tylko będzie gotowe to bierzemy się do roboty. To znaczy ja wymyślam a stolarz robi :)  No i efekty będą jak zawsze uwiecznione. Ale kiedy to będzie... na tą chwilę moja szafa musi wszystko pomieścić. Trudno darmo.

Serdecznie pozdrawiam i informuję, że mnie przez te święta udało się doczytać tylko jedną książkę i nie przejrzałam ani jednej gazety. Ciągle czekają... Wstyd. A jak Wasze wyniki? Jesteście lepsi ode mnie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz