poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Bzy i dobry nastrój













Ależ ja uwielbiam bzy! To są zdecydowanie najpiękniejsze kwiaty na świecie. I ten zapach! Mój tata codziennie przynosi mi ogromne bukiety i mam już całe mieszkanie w bzach. Cudownie wraca się do takiego pachnącego domu. Zresztą, ostatnio miałam tyle niemiłych niespodzianek i docierały do mnie same przykre wiadomości, że teraz szukam każdej, nawet najdrobniejszej rzeczy, żeby umilić sobie codzienność. Inaczej pewnie bym już zwariowała :). Jedyne, co teraz ratuje od ostatecznego przygnębienia to wiosna. Trudno, mając takie piękne widoki za oknem, mieć podły nastrój. 
No i nie wypada nie podzielić się swoją radością. Dlatego Was również obdarowywuję moim najświeższym bukietem bzów. Niech tak jak mi poprawi Wam nastrój i doda energii na dziś. Szkoda, że nie mogę przesłać Wam w pakiecie zapachu...

Miłego dnia!

5 komentarzy:

  1. Ja tez wczoraj zrobiłam sobie bukiet z bzu ale mój to taki jeszcze nierozwinięty...Twój piękny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za te bzy! Uwielbiam :) I mogłabym mieć tysiące bukietów, gdyby nie Mąż i kot alergik ;) Taka przypadłość nie do usunięcia :) Przykro mi z powodu Twoich złych wiadomości, ściskam Cię i przytulam mocno! Nie daj się, nie wiem, jakie to wieści, ale jakie by nie były nie daj się! Buziaki ślę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Wam pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez kocham bez.Szkoda, ze kwitna tylko raz w roku..
    Cudne foty!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję! I zgadzam się z Tobą w stu procentach- mogłyby kwitnąć jeśli nie częściej to chociaż dłużej, żeby móc się nimi wystarczająco nacieszyć :)

    OdpowiedzUsuń