czwartek, 20 marca 2014

Sleep well...











Zwykle tak to u nas jest, że co sobie zrobimy fajnego zaraz kot wszystko sobie przywłaszcza. I tak, to ze spokojnym sumieniem, mogę stwierdzić, że całe mieszkanie urządziliśmy dla Balladyny :). Każda aranżacja, każdy nowy mebel czy gadżet jest okupowany przez kota.
Ostatnio kupiłam sobie poduszkę. Najpiękniejszą poduszkę na świecie- w talerze. Nie było mi dane jeszcze się nią nacieszyć gdyż za każdym razem kiedy po nią sięgam ktoś drapie mnie po rękach. Czuję, że jej przeszkadzam i nie umiem znaleźć sobie miejsca :). Może zainwestujemy w wiklinę... dla mnie oczywiście. Kot to esteta.

Całuję ogromnie Was i wasze koty.


Ps. czy podoba Wam się mój nocny stolik ? ;) ja uważam, że jest szalenie praktyczny- na moje bezsenne noce idealny.

2 komentarze: