czwartek, 27 czerwca 2013

Nowa tablica :)

Długo trwało, ale jest! Kolejna tablica wyrusza w świat do swojej właścicielki- mam nadzieję, że będzie się podobać i jej i Wam. Zawiesiłam ją sobie dzisiaj nad stołem i najchętniej już bym ją tam zostawiła...









środa, 19 czerwca 2013

Goodbye

No i stało się! Już czas powolutku pożegnać się z moim salonem- dzisiaj pierwsze przewożenie mebli. Jakoś tak nostalgicznie się zrobiło- tyle tutaj się działo. Przez pięć lat nazbierało się wiele wspomnień. Nic jednak nie zmieni faktu, że potrzeba zmian jest silniejsza ode mnie. Dlatego zakasuję szybko rękawy i biorę się do pracy, żeby mogły powstawać kolejne moje "projekty projektowe" :). A w salonie?... A w salonie zrobię biuro :) Miłego dnia!















Tablica

Śpiewamy teraz z Kalą ciągle i głośno "Piechotą do lata" :)
Zrobiło się tak pięknie, że nic tylko brać się do roboty. Tak więc szlifujemy, malujemy i przycinamy.
W przerwach, siedząc nad rzeką, szukamy nowych inspiracji :).
Przed nami kilka nowych mebli do zrobienia. Już się nie mogę doczekać! A tymczasem... z epoki deszczu i mgły- jedna z kilku tablic, które dla poprawy humoru zrobiłyśmy. Ta już znalazła swój nowy dom :)










poniedziałek, 10 czerwca 2013

Mariage blanc...

Kala chora, z nieba leje się deszcz, a ja wyobrażam sobie piękne, wiejskie wesele w ogrodzie... Tiule, biel w otoczeniu zieleni. Proste, pyszne jedzenie, lampiony zwisające z kwitnących jabłoni. Hamaki i huśtawki dla zmęczonych tańcem i pyszny orzechowy tort.
Kiedyś sobie takie zrobię ;)
Teraz muszę siebie i Was zadowolić małą jego cząstką :)











sobota, 8 czerwca 2013

Chleb

Pewnego dnia naszła mnie ogromna ochota na upieczenie domowego chleba. Od razu jak o tym pomyślałam pojawiła się Pani I. i zaczęła opowiadać o swoim sprawdzonym przepisie. Oczywiście już go mam i dzielę się z Wami. Chleb jest pyszny, przepis ogromnie łatwy i nie do zepsucia :).

Będziesz potrzebować:

1 szklanka mąki żytniej
1 szklanka mąki tortowej
2 szklanki mąki pszennej
pół łyżeczki suchych drożdży
2 łyżeczki soli
szczypta przyprawy do chleba (ale nie koniecznie)

to wszystko razem wymieszać do połączenia składników. Następnie dodać:

2 szklanki zimniej wody (kranówy)
łyżeczka octu

Wymieszać dokładnie. Posypać mąką i zostawić w misce przykryte ściereczką na 12 godzin.
Po upływie tego czasu rozpalić piekarnik do 230 stopni C i włożyć naczynie, w którym będzie się piekło chleb na pół godziny ( koniecznie musi mieć pokrywkę- ja robię to w zwykłym żaroodpornym naczyniu).
Przemieszać ciasto.
Po pół  godzinie "przelać" go do gorącego naczynia i przykryte piec znowu pół godziny.
Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 220 stopni, zdjąć pokrywkę i trzymać jeszcze 20 minut do zarumienienia skórki.
I już :)

Przepis sprawdziłam już kilka razy. Za każdym chleb był wspaniały.