środa, 6 listopada 2013

List do św. Mikołaja







 ciastko Zuzi :)

konstrukcja Kalinki






U nas już zrobiło się świątecznie...
Razem z Kalinką każdego roku piszemy list do św. Mikołaja. Sprawa nie jest wcale taka prosta jakby się mogło wydawać. Otóż św. Mikołaj jak mi wiadomo uwielbia pierniczki, dlatego kilka lat temu postanowiłyśmy, że na parapecie obok listów będziemy mu zostawiały talerz najładniejszych ciasteczek. Tym razem miałyśmy wspaniałych pomocników- najlepszą przyjaciółkę mojej córki i jej mamę. Zuzia dzielnie wałkowała ciasto i wykrawała najpiękniejsze ciastka, a jej mama wszystko to uwieczniła na zdjęciach. Kalinka z kolei okazała się specjalistką od konstrukcji i aranżacji przestrzennych :). Nie muszę chyba Was zapewniać, że Mikołaj oczywiście przyszedł, wziął wszystkie listy i zjadł pierniczki, strasznie przy tym krusząc. Czy nasz chytry plan przekupienia Mikołaja się powiódł dowiemy się 6 grudnia przy rozdawaniu prezentów. Nawet gdyby przerosła go lista naszych potrzeb to i tak nic się nie stanie, bo bawiłyśmy się świetnie. W planach mamy już kolejne spotkanie, na którym sprawdzimy, czy Jezusek też lubi pierniki.... ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz