czwartek, 8 sierpnia 2013

Targuj się!

"Targuj się!" Tak kazał mi mąż. A ja nie umiałam, bo wiedziałam, że strasznie, strasznie mocno chcę TO mieć :). Trzy raz kazał chodzić na stoisko i wybrzydzać, no to chodziłam... i się zachwycałam :) Bo powiedzcie sami- czy widział ktoś tak piękny muchoodganiacz? Kupiłam, używając argumentu, że jak już będę miała dzieci (wtedy jeszcze nie było żadnego) to będą pamiętać dom rodzinny właśnie z tych drobiazgów, które działają na wyobraźnię- ważki, motyle, a w środku babeczki z czekoladą. I chyba miałam rację, bo wszystko się dzisiaj sprawdza...











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz