poniedziałek, 10 czerwca 2013

Mariage blanc...

Kala chora, z nieba leje się deszcz, a ja wyobrażam sobie piękne, wiejskie wesele w ogrodzie... Tiule, biel w otoczeniu zieleni. Proste, pyszne jedzenie, lampiony zwisające z kwitnących jabłoni. Hamaki i huśtawki dla zmęczonych tańcem i pyszny orzechowy tort.
Kiedyś sobie takie zrobię ;)
Teraz muszę siebie i Was zadowolić małą jego cząstką :)











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz